Artykuł jest napisany dla audytorium UMDIS przez doradcę Maciej Grzeszek.
Wraz z jesiennymi wahaniami temperatury zewnętrznej mogą pojawić się problemy z niekontrolowanym tworzeniem zawiązków czyli z tzw. nadwiązaniami.
W dzisiejszych czasach już raczej nie działa zasada: im więcej, tym lepiej. Przekonał się o tym już chyba każdy producent, że nadmiar tworzących się owocników wywołuje nerwowość wśród zbieraczek i gwałtowny spadek jakości.
Jak więc temu zapobiegać?
Po pierwsze: kontrolować aktywność podłoża, czyli nakładać mniej podłoża na metr uprawy a w przypadku podłoża luzem, silniej go ubijać lub przynajmniej zrezygnować z folii pod matami. Im wyższe temperatury podłoża w czasie szoku tym bardziej spontaniczne powstawanie zawiązków. Warto więc, w miarę możliwości, dostosować jego aktywność do możliwości zbioru.
Po drugie: ciężka i wilgotna okrywa. Im cięższą okrywę torfową zastosujemy, tym mniej grzybni w niej będzie przed szokiem, a co za tym idzie – mniej zawiązków. Możemy również zwiększyć ilość okrywy na podobnej zasadzie: im grubsza jej warstwa tym mniej grzybni i grzybów.
Po trzecie: ograniczyć kaking. Im mniej kakingu, tym mniej grzybni w okrywie i tym samym – mniej zawiązków.
W przypadku tych dwóch elementów czyli okrywy i kakingu należy zachować umiar we wprowadzaniu zmian nie zapominając o tym, że tylko tworzenie zawiązków na powierzchni okrywy umożliwi nam pełną kontrole tego procesu
Po czwarte: nie czesać. Zabieg czesania sprawia, że w okrywie mamy więcej grzybni więc również potencjalnie większe ryzyko nadwiązania.
Po piąte: łagodny szok. Im wolniejszy i łagodniejszy szok, tym mniejsze wiązanie. Należy tutaj pamiętać również o wpływie różnicy temperatur podłoża i powietrza, czyli tzw. aktywności. Im większa ta różnica, tym nasz szok musi być łagodniejszy, by ograniczyć ilość zawiązków. Podstawowe parametry szoku, czyli temperatura powietrza, jego wilgotność i poziom dwutlenku węgla wpływają na gęstość rzutu. Generalnie zasada jest taka, że im łagodniej wymienione parametry zmieniają się w czasie szoku, tym mniej będzie grzybów.
Jeśli pominęliśmy któreś z ww. zaleceń i mimo wszystko powstało nam zbyt dużo zawiązków, zawsze możemy jeszcze zatrzymać ich wzrost zatrzymując odparowanie. Zabieg ten jest powszechnie nazywany „duszeniem”. Polega on na podniesieniu temperatury powietrza i/lub dwutlenku węgla
Po szóste: podniesienie temperatury powietrza po zakończeniu procesu tworzenia zawiązków. Należy zbliżyć ją jak najbardziej do temperatury podłoża. W praktyce oznacza to temperaturę w zakresie 19-210C.
Po siódme: podniesienie stężenia dwutlenku węgla również w fazie wzrostu zawiązków (najczęściej stosowany zakres to 2000-3000 ppm). Utrzymywanie podwyższonego poziomu dwutlenku węgla ma podobny wpływ jak podnoszenie temperatury powietrza, czyli ograniczenie odparowania, a tym samym „uduszenie” zawiązków. Przy tej „operacji” należy być ostrożnym i dostosować intensywność jej stosowania do zamierzonego efektu.
Należy pamiętać, że im wyższa temperatura i poziom dwutlenku węgla oraz dłuższy czas utrzymywania podwyższonych zakresów tych parametrów, tym większa skuteczność oddziaływania= duszenia zawiązków.
Po ósme: zastosowanie chlorku wapnia. Dodanie go do wody stosowanej do podlewania w dawkach od 10 do 40g na każdy m2 uprawy powoduje zwiększenie zasolenia okrywy. Duże zasolenie z kolei ogranicza wzrost części zawiązków. Poza tym chlorek wapnia wpływa korzystnie na zawartość suchej masy w owocnikach, czyli ich jakość i trwałość.
Zastosowanie chlorku wapnia wydaje się szczególnie celowe wtedy gdy ze względu na dużą aktywność podłoża nie możemy podnosić i utrzymywać wyższych temperatur.
Gdyby jednak zdarzyło się tak, że mimo naszych starań wszystkie sposoby zawiodły, nie pozostaje nam nic innego jak zastosować sposób dziewiąty i ostateczny: rozpocząć zbiór przed czasem, usuwając nadmiar zawiązków ręcznie. Tu warto pamiętać o zasadzie, że im gęściej tym wcześniej musimy rozpocząć wybieranie i tym mniejsze owocniki usuwać. W skrajnych przypadkach mogą to być nawet te wielkości 2-2,5 cm i tutaj pole do popisu mają zbieraczki… oraz osoba nadzorującą zbiór, która będzie musiała się wykazać również jako doskonały negocjator i rozjemca.
Pro Fungi
Doradztwo Szkolenia
Maciej Grzeszek
tel.+48 601 594 449,+48 601 171 911
profungi.pl@gmail.comJesteś pieczarkarzem i masz pytania w temacie uprawy? – Wysłij do nas w UMDIS a poprosimy konsultantów znanych w świecie na nich odpowiedzieć. Publikujemy anonimowo.
Jesteś konsultantem i wolisz pozyskać nowych klientó? – Zgłaszaj się jako autor na UMDIS omówimy tematy.
Dla kontaktu: inna.ustilovskaja@gmail.com